Ogólne

Samorządowcy oddali hołd ofiarom Marszu Śmierci

Włodarze powiatu pszczyńskiego oraz gmin złożyli dzisiaj hołd ofiarom Marszu Śmierci na ziemi pszczyńskiej. Miejsca pamięci i zbiorowe mogiły znajdują się w kilku miejscowościach naszego powiatu. - Po hejterskim ataku na wykład o ofiarach Marszu Śmierci, musimy podjąć dalsze działania. Wesprzemy szkoły w realizacji edukacyjnych projektów historycznych, by młodzi ludzie rozumieli, ile przeszłość kryje w sobie cierpienia - mówi Barbara Bandoła, starosta pszczyński.

Sześć osób, samorządowcy, stoją nad zbiorowa mogiłą ofiar Marszu Śmierci.

Mija 76 lat od ewakuacji więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W sześciu miejscowościach powiatu pszczyńskiego uczczono pamięć ofiar „Marszu Śmierci". Każdego roku w obchodach rocznicy Marszu Śmierci, organizowanych przez powiat pszczyński, biorą udział samorządowcy, kombatanci, przedstawiciele wielu organizacji społecznych oraz uczniowie szkół z terenu powiatu wraz z nauczycielami i dyrektorami. W tym roku ze względu na pandemię, w imieniu mieszkańców włodarze powiatu i gmin oddali hołd ofiarom, składając kwiaty i zapalając znicze w miejscach pamięci i zbiorowych mogiłach w Miedźnej, Pszczynie, Suszcu, Studzionce, Pawłowicach i Brzeźcach. W Miedźnej reprezentowane było również „Pro Memoria” - Stowarzyszenie Bitwy pod Pszczyną 1939, a w Brzeźcach tamtejsza Rada Sołecka.

W styczniu 1945 r. wyprowadzono z obozu 56 tysięcy więźniów w pieszych kolumnach ewakuacyjnych, nazywanych marszami śmierci. Główne trasy prowadziły do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd dalej więźniów transportowano do III Rzeszy. Szacuje się, że w pieszych kolumnach ewakuacyjnych zginęło nawet 15 tysięcy osób - z przemęczenia, wyziębienia lub od strzałów w tył głowy oddanych przez esesmanów. Główna trasa z Oświęcimia do Wodzisławia liczyła 63 km i wiodła przez miejscowości powiatu pszczyńskiego.

Wśród samorządowców nie milkną echa hejterskiego ataku na wykład Sławomira Pastuszki, młodego historyka z Pszczyny o ofiarach Marszu Śmierci na ziemi pszczyńskiej. Na wydarzenie prowadzone w formule online wdarło się kilkunastu młodych ludzi, którzy kierowali obraźliwe komentarze wobec prowadzącego i słuchaczy oraz włączyli nagranie z przemówienia Hitlera.

- Dzisiaj odwiedzając jak co roku o tej porze zbiorowe mogiły ludzi, którzy zginęli w czasie Marszu Śmierci, rozmawiałam z samorządowcami, że nie możemy tego absolutnie zostawić. Urodził się pomysł, żeby wesprzeć szkoły w realizacji historycznych projektów edukacyjnych, żeby młodzież mogła zająć się badaniami naukowymi i społecznymi w ramach tych projektów np. opieką nad takimi miejscami, ale też nad rodzinami osób, które zginęły w Marszu Śmierci. Ta sytuacja to czerwona lampka, która powinna wszystkim zaświecić się bardzo mocno. To sygnał dla rodziców, nauczycieli, wychowawców, katechetów, dla wszelkich społeczników, że dzieje się bardzo źle. Dlatego tu muszą być konkretne działania - mówi Barbara Bandoła, starosta pszczyński.

Podkreśla, że chodzi przede wszystkim o pamięć, by młodzi ludzie badali przeszłość, żeby zrozumieli jaka jest ważna, ile kryje w sobie cierpienia. - Młodzi ludzie muszą rozumieć, że postawy, jakie zaprezentowali ci hejterzy, są godne potępienia - dodaje starosta.

Wprowadzenie: Biuro Rzecznika Prasowego

Inne wiadomości